Szukaj

14 lutego 2016

597. Kalejdoskop uczuć zwykle równa się z wybuchem wulkanu

Hinata 


Czuł każdy powiew wiatru, każdą kroplę potu i krwi opadających na ziemię. Widząc tylko, na jedno oko, trzymając się za bolący bok szedł przed siebie, opierając się co chwile o jakieś drzewo. --Cholera, nie dam już rady. --Był wyczerpany. W końcu pojedynek z Uchihą do łatwych nie należał, a jego brak przygotowania dawał się we znaki przez całą walkę. Jednak chciał go pokonać, chciał się zemścić na Itachim za to co mu zrobił. Ale nie był już w stanie. Teraz znowu stał się zerem nie potrafiącym zawalczyć o swoje racje. Hasło: Sephhanie Meye

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z nami