Szukaj

Nowe rozdziały

Tutaj możesz zostawiać informacje o nowych postach na swoim blogu. Wystarczy tylko wypełnić formularz (prosimy o wypisywanie informacji po kolei):

  • Tytuł bloga
  • Adres bloga
  • Autor
  • Tytuł i/lub numer rozdziału
  • Krótki fragment
Ważne!  :)

* Chcielibyśmy, abyście wypełniali wnioski bez wypisywania: Adres: bleble.blogspot.com tylko od razu przechodzili do konkretów, czyli: bleble.blogspot.com, itd. 

* Nie będziemy przyjmować zgłoszeń blogów, które używają skrótów typu: [to mój blog], zamiast pełnego adresu. Adres to adres. Jakiekolwiek skrótowe klikacze do linku zostają automatycznie usunięte.

* PIERWSZA OSOBA WYSTAWIAJĄCA KOMENTARZ  MOŻE WYBRAĆ GRAFIKĘ REPREZENTUJĄCĄ POST (jeśli nikt z komentujących przed tobą nie podał linku możesz go podać, bez względu na numer komentarza). WYSTARCZY W ZGŁOSZENIU ZOSTAWIĆ URL PROWADZĄCY DO OBRAZKA [PNG/JPG/JPEG./GIF]. Tematyka Naruto - wszystkie postaci, lecz prosimy, aby unikać nagości i zbyt wielkich perwersji ;p

* DRUGA MOŻE WYBRAĆ POLECANY PRZEZ SIEBIE UTWÓR MUZYCZNY.

4 komentarze:

  1. I'll leave my kiss with you
    http://shiny-lights.blogspot.com
    Blue_Bell
    Nothing left to say
    Ostrożnie objął Sakurę i przytknął policzek do boku jej głowy. Bez zawahania odwzajemniła gest. Położyła dłonie na jego łopatkach i je potarła. Przytulał ją do siebie z widoczną desperacją.
    – Wróciłem jakieś dwie godziny temu. Chciałem cię zaskoczyć – powiedział, po czym poczuła, jak powoli i bardzo delikatnie przeczesał palcami jej włosy. Gładził je wzdłuż szyi, wywołując dreszcze na ciele Sakury.


    Grafika: http://nami64.deviantart.com/art/tea-ceremony-494158255

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy nie widzisz, że to kraina zamętu?
    http://perfidia-ss.blogspot.com
    Nobie
    15. Krzyżyk na drogę

    Problemem był jednak fakt, że pragnął mieć tylko ją.
    — By ich zlikwidować — odparł po chwili dłuższej ciszy, uważnie lustrując zmianę mimiki na kobiecej twarzy. Z żalem stwierdził, że wyrażała jeszcze większą nienawiść niż dotychczas.
    — I naraża ciebie, bo…?
    Instynktownie spojrzał na swoje lewe ramię, nieco zakrwawione i brudne. Rozcięty fragment materiału odsłaniał czarny, mały tatuaż. Sakura zmrużyła dziko oczy, a gdy dotarło do niej, co chciał jej tym przekazać, oniemiała.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Marzenia, czy obowiązek?"
    http://my.w.tt/UiNb/sHYCtYOCdE
    Viki-chan
    Rozdział 6
    Stwierdziłam, że napiłabym się czegoś. Przekroczyłam mały dystans w dość długim i bolesnym czasie. Okazało się, że szklanki u nich znajdują na najwyższej półce, jaka tylko może być. Spojrzałam na nią i już wiedziałam, że sięgnięcie tam sprawi mi ból. Wyciągnęłam delikatnie rękę w tamtym kierunku, oczywiście na tyle ile mogłam bez mocnego bólu nie starczyło, bo jakby inaczej. Spróbowałam jeszcze bardziej ją wyciągnąć i wtem poczułam najstraszliwszy ból, jaki mogłam. Przeszedł on moje ciało od brzucha aż po całą resztę. Złapałam się półki, nie wiem, po co. Taki po prostu miałam odruch, ale nie mogło się skończyć tylko na tym. Przecież pech Sakury był o wiele większy, półka zarwała się pod moim ciężarem. Krzyknęłam z bólu i ze strachu i w tym samym czasie zgięłam się w pół. Jednak zawartość szafki nie wylądowała na mnie. Poczułam ucisk wokół mojej klatki piersiowej i wylądowałam na ziemi kilaka kroków dalej. Zasłaniając twarz rękami. Kiedy już wszystko, co mogło potłukło się spojrzałam na miejsce mojej zbrodni i za siebie by zobaczyć Sasuke, który miał lekkie przerażenie na twarzy. Puścił mnie po chwili. Byłam przerażona, kiedy zobaczyłam chłopaka za mną od razu po moim ciele przeszedł dreszcz strachu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobre i złe demony
    https://dobre-i-zle-demony.blogspot.com
    OwyDrozd
    XIV Przynęta
    Bolało mnie dosłownie wszystko. Gdy minęła najgorsza faza, czyli zrastanie kości i regeneracja narządów, czułam się jak nowonarodzona. I to dosłownie. Wszystko było kruche i delikatne, czy to tkanka miękka czy twarda, jak u niemowlęcia. Początkowo nie mogłam nawet sama usiąść, bo miałam wrażenie, że pod naporem mięśni, ugina mi się szkielet. Byłam lekko przerażona. Czas naglił, towarzysze niecierpliwili się, misja czekała, a ja nie byłam w stanie poruszać się samodzielnie.

    OdpowiedzUsuń

Z nami