Szukaj

Nowe rozdziały

Tutaj możesz zostawiać informacje o nowych postach na swoim blogu. Wystarczy tylko wypełnić formularz (prosimy o wypisywanie informacji po kolei):

  • Tytuł bloga
  • Adres bloga
  • Autor
  • Tytuł i/lub numer rozdziału
  • Krótki fragment
Ważne!  :)

* Chcielibyśmy, abyście wypełniali wnioski bez wypisywania: Adres: bleble.blogspot.com tylko od razu przechodzili do konkretów, czyli: bleble.blogspot.com, itd. 

* Nie będziemy przyjmować zgłoszeń blogów, które używają skrótów typu: [to mój blog], zamiast pełnego adresu. Adres to adres. Jakiekolwiek skrótowe klikacze do linku zostają automatycznie usunięte.

* PIERWSZA OSOBA WYSTAWIAJĄCA KOMENTARZ  MOŻE WYBRAĆ GRAFIKĘ REPREZENTUJĄCĄ POST (jeśli nikt z komentujących przed tobą nie podał linku możesz go podać, bez względu na numer komentarza). WYSTARCZY W ZGŁOSZENIU ZOSTAWIĆ URL PROWADZĄCY DO OBRAZKA [PNG/JPG/JPEG./GIF]. Tematyka Naruto - wszystkie postaci, lecz prosimy, aby unikać nagości i zbyt wielkich perwersji ;p

* DRUGA MOŻE WYBRAĆ POLECANY PRZEZ SIEBIE UTWÓR MUZYCZNY.

6 komentarzy:

  1. just close your eyes and breathe
    https://addictive-oxygen.blogspot.com
    Hrush
    Rozdział 9
    — Swoją drogą, czy Hinata nie miała przyjść? — Kiedy Kayeko postanawiała się odezwać, w jednym na dziesięć przypadków był to kompletnie nieodpowiedni temat, bądź nieodpowiednia sytuacja. Teraz zarobiła najwięcej punktów z puli, trafiając w nieodpowiedni temat i sytuację na raz.
    — Hinata jest teraz z Naruto — Sakura westchnęła ciężko, wzrok wbijając w drewniany płot, odgradzający je od konoszańskiej uliczki. Na samą myśl o spotkaniu tej dwójki wszystkie jej organy wywracały się do góry nogami. Zazdrość ją zżerała, dlatego była taką suką.
    — I to ja jestem głupia.
    — Nika, to jest zupełnie co innego — westchnęła Różowa. — On ma kogoś... Oficjalnie. I ja nie mogę tak…
    — O, kurwa! Kręcisz z Blondynem! — Temari wtrąciła się podekscytowana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Życie to raj, którego klucze są w naszych rękach
    https://ayako-fanfiction-stories.blogspot.com/
    Ayako
    Rozdział XI
    - Wiem ale jest jeszcze coś. Przyszłam prosić cię o pomoc.
    - Jesteś w związku z legendą Konohy, słynnym kopiującym ninją i przychodzisz do mnie po pomoc? Cóż to może być skoro Kakashi...? - Tenshi zrobiła wymowną minę ale o mało nie zakrztusiła się herbatą widząc plecy wychodzącej Ayako. Momentalnie pobiegła za nią i złapała ją za rękę prowadząc spowrotem do małego saloniku połączonego z kuchnią.
    - Sayuri proszę, nie mam dziś ochoty na takie żarty. Wogóle skąd się o tym dowiedziałaś?
    - Przepraszam to było silniejsze ode mnie...Sama wiesz, że plotki szybko się roznoszą... Dobrze więc co chcesz mi powiedzieć?
    Ayako odetchnęła i po dłuższej chwili milczenia wyrzuciła z siebie całą historię, która dręczyła ją od powrotu z misji. Tenshi milczała słuchając jej wywodów a gdy tamta skończyła wstała podchodząc do okna.
    - Jeśli dobrze zrozumiałam jutro masz się spotkać z członkiem Akatsuki, którym jest zmartwychwstały Madara Uchiha podobno posiadający ważne dla ciebie informacje?
    - Dokładnie tak.
    Sayuri odwróciła się do niej z poważnym wyrazem twarzy mówiąc:
    - Już się nie dziwię dlaczego nie mogłaś mu tego powiedzieć. Czy ty wogóle jesteś świadoma o co mnie prosisz? Jeśli nas na tym przyłapią... Za coś takiego grozi nam proces, więzienie albo coś gorszego...

    OdpowiedzUsuń
  3. Obrazek: https://pl.pinterest.com/pin/632755816367375389/

    KakaSaku - historia dwojga samotnych shinobi

    http://kakashi-i-sakura.blog.onet.pl/

    VampirkaKP

    Rozdział III - Obiecuję

    "... W noc przed rozpoczęciem misji Sakura rozmyślała o tym jak to będzie spędzać tyle czasu ze swoim byłym sensei. Jednak pomimo obaw Haruno, czas spędzany z Kakashim wcale nie był niezręczny. Od momentu kiedy skończyła trening u Tsunade i stała się pełnoprawną kunoichi, jej stosunki z byłymi nauczycielami weszły na stopę przyjacielską. Oczywiście, że czuła respekt do Hatake, jednak nie była już w stosunku do niego taka zahukana. Mniej się go bała a bardziej podziwiała, zwłaszcza gdy wczytała się w jego akta i poznała część jego historii. Rozumiała już dlaczego wzbudzał taki respekt w środowisku shinobi. I rozumiała, dlaczego objął opiekę nad Sasuke.

    Spuściła głowę zdjęta smutkiem. Nagle uderzyło ją to, że oto przy niej kroczy mężczyzna, który z Uchichą spędził dużo wspólnego czasu. Czy mógł wiedzieć co stanie się z Sasuke? Bała się spytać..."

    OdpowiedzUsuń
  4. hunger - amused

    All the legends are true
    https://safe-without.blogspot.com/
    rozdział pierwszy
    To dobre pytanie, pomyślał, patrząc przez chwilę przez sporych rozmiarów okno, które znajdowało się w jego gabinecie, tuż za biurkiem. Szczerze mówiąc, wciąż nie był w stanie odpowiedzieć. Skoro puścił swoją siostrę tam, gdzie teoretycznie nie powinien, można byłoby sądzić, iż uwierzył w każde słowo, które kiedykolwiek powiedziała mu na ten temat, ale w głębi duszy dobrze wiedział, że wyglądało to zupełnie inaczej. Miał w swoim sercu wątpliwość, ogromną wątpliwość.
    — Te bajki to jedyne, co mamy — odpowiedział, wcale nie kłamiąc. Ich sytuacja, prawdę mówiąc, była beznadziejna. Gdyby więc Raikes przyniosła im cokolwiek, byłoby to dla nich niemałym wybawieniem.
    Później usłyszał już tylko, jak za królem zamykają się drzwi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry. Chciałabym zgłosić rozdział :)

    Yaoyorozu no kami - Osiem milionów bóstw
    http://yaoyorozu-no-kami.blog.pl/
    Konan
    "|13| Niedorzeczność, paranoja i bezsens // |13(,5)| Ten sam dzień. Wydarzenia późniejsze"
    "Sama nie wiem dlaczego piszę mój własny pamiętnik w formie czegoś co przypomina powieść. Celem uczczenia mojego mistrza, który sam był pisarzem? Czy może chodzi mi o zdystansowanie się od własnego życia? O próbę rozliczenia się z przeszłością? Kolejne rozdziały piszę jakiś czas po zaistniałych wydarzeniach. Formułuję myśli i słowa w taki sposób aby były one odbierane jako bieżące.

    Sama dla siebie. Dlaczego?

    Tak mi jest łatwiej pogodzić się z tym wszystkim?

    W sumie nie wiem.

    Być może."

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej, wtedy i łzy będą smakować jak szczęście
    https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Erroay von Uchiha
    27. Ten delikatny uśmiech był jak wyznanie miłości
    – Chcesz go wyprowadzić z równowagi? – spytał z rezygnacją Itachi, po tym, jak odniósł ścierkę, a zużyty papier wyrzucił do śmieci.
    – E… no? – Akihito uśmiechnął się szeroko. – Dopiero teraz zauważyłeś?
    – I co to da?
    – Przestanie się zamykać w sobie. Przyjdzie taki czas, że…
    – Wybuchnie – dokończył Naruto. Przeciągnął się i usiadł z powrotem na kanapie. – To wcale nie jest zły pomysł.
    – A kto ugasi pożar, który Sasuke wznieci, kiedy już dłużej tego nie wytrzyma?
    – No przecież, że ty – odparł radośnie Akihito. – Zdrowie!
    – Tak właśnie myślałem… – mruknął z przekąsem Itachi.

    OdpowiedzUsuń

Z nami