Szukaj

29 stycznia 2017

Nowe rozdziały


Wilczy zaprasza :) 
Nobie poleca piosenkę



Sztuka to klęska. Żywiołowa.


Wilczy
Specjalny szot alternatywny

– To co? Powiesz mi, o co chodzi z panem Kaszalotem?
– Nie – warknęła Heivika. – I nie nazywaj go tak.
– Bo co?
– Bo gówno.
– Nie ma co, twoja argumentacja zawsze mnie jakoś przekona – zakpiła Tris, a kiedy Hei znów umilkła, wyszczerzyła zęby w uśmiechu, przysunęła się do niej, jakby chciała zdradzić jej coś w tajemnicy i wyszeptała: – …kaszalot.
Kiedy to nie pomogło, dodała jeszcze:
– Kaszalot.
Kilka razy.
– Kaszalot, kaszalot, całe stado kaszalotów!
– SKOŃCZYSZ WRESZCIE?!
– Nie, to dopiero początek wykładu – odpowiedział z dołu Hatake. – Ale jeśli ty chcesz kontynuować, to proszę bardzo.

***

Light in the darkness.


Aoi Rose
Resurrected, rozdział 2

Chwilę po tym, jak wyprowadzono mnie z sali, uruchomił się alarm, nastał chaos. Pielęgniarki i lekarze biegli w tę stronę, było ich niewielu ale w moich oczach wyglądało to tak, jakby nagle zerwał się ogromny tłum, gotowy staranować wszystko i wszystkich na swojej drodze.

***

Czy nie widzisz, że to kraina zamętu?


Nobie
4. Oszukałeś mnie 

— Trzymaj się, mała — wychrypiałem, przerażony do potęgi. Była blada, niemal przezroczysta. Drżącymi rękoma wyciągnąłem telefon z kieszeni i paluchami tonącymi w jej krwi, próbowałem wpisać numer na pogotowie. W międzyczasie wezwałem wsparcie przez krótkofalówkę, podając dokładne współrzędne. — Wytrzymaj, już niedługo będzie po wszystkim.

***

Pozory lubią mylić


Asiek
Rozdział 8. Akcja I (część 2.) 

"Usłyszały ryk znajomej maszyny.

'Zaczęło się.' - przemknęło przez myśl debiutantkom.

A była to tylko jedna z wielu, które kotłowały się w umysłach dziewczyn. Ręce zaczęły się pocić i coraz silniej zaciskać się na kierownicy motoru. Stopy podtrzymujące maszynę trząść. Stres zaczął być nie do zniesienia. Czy wątpiły w powodzenie misji? Ani trochę. To może martwiły się o to, że komuś się coś stanie? Też pudło. Więc co? One same tego do końca nie wiedziały. Nagle w słuchawce pojawił się głos Chojiego, który przerwał chaos budzący się w głowach sióstr. "

***

Noc Świetlików


Mariko
Rozdział 3: ,,Przeszłość daje o sobie znać…”

- Yuna na wolę ognia co Ci się stało? – wszystkie wyglądałyśmy na nieźle zaskoczone.
- A nic specjalnego. Mam tylko skręconą kostkę. Nic wielkiego. – prawie się wywróciła, kiedy stawiała kolejny krok. W ostatniej chwili złapał ją Haku.
- Mam rozmieć, że chcesz mieć kolejną nogę w gipsie?
- Tak wiem co chcesz przez to powiedzieć. Mam uważać.
- Haku mój drogi przyjacielu możesz nam wytłumaczyć dlaczego Ito ma nogę w gipsie. – spytałam odkładając ręcznik na oparcie krzesła.
- Hyy. O cześć Nan. Z nogą Yun to taka głupia sprawa. – przerwał łapiąc się za tył głowy.
- No co jej się stało? – ponagliła go Tasha.
- No jakby to powiedzieć… - Haku wyglądał na mocno zawstydzonego gdy to mówił.
- No wykrztuś to z siebie. – głos zabrała Luena.

***

Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej, wtedy i łzy będą smakować jak szczęście


Erroay von Uchiha
10. Ubrudziłam się pastą?

Parsknęła śmiechem, oblizując łyżeczkę, ale szybko mina jej zrzedła, kiedy uświadomiła sobie, że właśnie rozmawia z brzuchem. Przecież jeszcze kilka miesięcy temu patrzyła z niedowierzaniem na te wszystkie przyszłe matki, które w kolejce do lekarza mówiły do swoich nienarodzonych dzieci. Uważała, że to już z całą pewnością zakrawa na obłęd, a teraz sama zaczęła się zachowywać w ten sposób. Do tej pory jej kontakt z Sumire ograniczał się do puknięć, na co mała czasem odpowiadała kopnięciem. Dzisiaj pierwszy raz odezwała się do swojego brzucha i miała nadzieję, że ostatni.
– Porozmawiamy, jak już się urodzisz – oznajmiła, głaszcząc miejsce, w które chwilę wcześniej kopnęło maleństwo.

***

Życie z Tobą jest piękne...


Hinata-chan
19. Pełne imię

- Nami. – Jego głos sprawił, że dziewczynę przebiegły dreszcze. – Z wyglądu przypominasz mi moją przyjaciółkę sprzed lat, gdy mieszkałem jeszcze w Konoha. Masz dokładnie tak samo duże oczy jak ona, które błyszczą, gdy czujesz strach. Dokładnie jak teraz. Czego się boisz, Nami? Wiesz, że cię nie skrzywdzę. – W innych okolicznościach i innym życiu blondynka mogłaby wyobrazić sobie, że Uchiha jest normalnym, kochającym facetem, który wyraża troskę o nią, ale w tym przypadku wiedziała, że on po prostu bawi się, widząc jej strach.

4 komentarze:

  1. Jestem zalamana. Morda kakashiego sie nie wczytuje xd


    Thx! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak dodawałam to działało... :(
      Zobaczę, czy mogę coś z tym zrobić.

      Usuń
    2. :( gupi kakashi. nie dość że pół pyska zasłania na codzien to teraz wgl zwiał... baka baka baka!

      Usuń
    3. o, jest! <3 moge isc spac spokojnie xd

      Usuń

Z nami