Szukaj

01 sierpnia 2016

Nowe rozdziały


Shirayuki zaprasza! :3




Piekło jest puste wszystkie diabły są na ziemi

Shirayuki
Rozdział VIII "Kurama"


Spoglądała na niego jakby spodziewała się, że odpowiedź nadejdzie sama. Lecz coś tu nie pasowało. Cała Hinata nigdy nie pasowała do tych zimnych i pozbawionych uczuć ludzi, który ciągle mieli zbyt mało władzy i pieniędzy. 
Kobieta chwyciła w dłonie akt urodzenia dziewczyny oraz pióro z czystą kartką. Niestety kobieta nie mogła ubrać w słowa swych myśli. Kilka kropel atramentu spadło na nieskazitelnie biały papier. Wtedy też niebo zostało przecięte przez błyskawicę. 
-Lussiana- To imię wkradło się do jej umysłu, by zasiać kolejne ziarno niewiedzy. - Schizune !

_______________________


Cień Błysku


Mess
Cień Błysku #36 - Imię niegdyś budzące podziw, a teraz gniew i rozpacz

Pod naporem tej potęgi miecz pękł na pół. Przeciwnik odskoczył w samą porę omijając ostrze stworzone z czakry. Jednak nie do końca. Maska, która dotąd skrywała twarz, opadła powoli na ziemię paląc się ogniem powstałym z czakry demona. Po chwili jednak pokryła się lodem i przymarzła do podłoża.
Jeśli Namikaze posiadał do tej pory jakiekolwiek wątpliwości, to właśnie w tej chwili się rozwiały niczym liście na wietrze. Twarz ta sama co parę lat wcześniej obserwował podczas jego pobytu. Nie była zwęglona, czy poharatana. Tak jakby to wszystko co widział w przeszłości było zwykłym, snem powodującym rozpacz w sercu jinhuuriki. Wyraz twarzy nie wskazywał na jakiekolwiek emocje nim targające. Była niczym rzeźba. Niezmienna. Żadnych ruchów mięśni, zero kropli potu, oddech nawet mu nie przyspieszył w przeciwieństwie do Naruto, który już słaniał się na nogach. Jedynym co go na nich trzymało była silna wola oraz potężna czakra krążąca w naczyniach.

_____________________


Opowieści spod pióra nocy


Yorumi Nateko
Pozory Mylą cz.1

-A, o kim to panienka mówi? – podskoczyła na dźwięk dobrze znanego, męskiego głosu. – Sprzeczka z ukochanym, czy to ja krążę po panienki myślach?
-Ach oczywiście – powiedziała z kpiną w głosie, ignorując drugą cześć pytania. – Któż inny mógłby palić cygara na zamkowych korytarzach?
-Dobrze panienka wie, że wychodzenie z komnat dla gości na świeże powietrze jest zbyt kłopotliwe – uśmiechnął się pod nosem. „Nawet nie musiałem się odzywać, żebyś wiedziała, że to ja prawda? Teraz nawet się nie odwróciłaś, a mimo to poznałaś po głosie.” – Na tych wszystkich korytarzach można się zgubić.
-Och to przecież nie problem dla pana. W końcu nie raz już pan przebywał w tej posiadłości – w jej głosie pobrzmiewała gorycz, co nie uszło jego uwadze. – Prawda lordzie?
-Zna mnie panienka na wylot – stwierdził podchodząc do niej. – Cudowny widok czyż nie? Chmury są takie piękne. Tak sobie płyną. Chciałbym móc tak jak one uciec z tych wszystkich zawirowań i spokojnie przeczekać burze, ale jeśli nic nie zrobię, kto wie, co stanie się z bliskimi mi osobami.

__________________


Love your enemies. It will drive them crazy!


Akira Kurotsuki
Rozdział 2: Czuły punkt

Westchnęłam ciężko. Rozluźniłam się nieco; mięśnie bolały mnie od ciągłego spinania.
- Czyli... czyli po prostu mam was leczyć.
- Tak - odezwał się Pain. - To będzie najważniejsze z twoich zadań. Musimy się rozprawić z kilkoma przeciwnikami, którzy zagrażają naszym interesom. Ale nawet gdybyś okazała się nie być tak pożyteczna jak zakładamy pamiętaj, odebranie cię Wiosce Liścia jest sukcesem samym w sobie. Nie dysponują już tak potężną bronią jak twoje techniki leczące.
To brzmiało okropnie, ale skinęłam głową na znak, że zrozumiałam.
- Ostatnimi czasy dowiedziałem się czegoś interesującego na temat jednego z członków Akatsuki - ciągnął Pain. - Chodzi o jego ostateczną technikę. Nie chciałbym, żeby musiał jej użyć.
Kątem oka zauważyłam, że Sasori zmrużył nieco oczy. Czyżby także on nie miał pojęcia, co lider chce powiedzieć?

___________________

Szept szaleństwa budzi demony ciemności


Nobie
Rozdział 10: W pogoni za miłością

Poczuł jej dotyk i taki dziwny dreszcz przeszył całe jego ciało. Jakaś cząstka jego ego zapragnęła tej intrygującej bliskości. Nie chciał, by zabrała dłoń chociaż na chwilę. Czuł wsparcie i troskę, której potrzebował. Uniósł jednak głowę i spojrzał na nią w lustrze. Posłał w jej stronę najbardziej rozczulający, a zarazem głupkowaty uśmiech, jaki mogła kiedykolwiek zobaczyć. Policzek zaś znaczył krwawy ślad.

_________________

Życie to raj którego klucze są w naszych rękach


Ayako
Rozdział VIII

- Sasuke i Itachi Uchiha już zrelacjonowali mi co się stało i wiedz, że jestem wściekła. Oddelegowałam cię specjalnie do drużyny siódmej abyś pilnowała Naruto a ty mnie zawiodłaś. Zignorowałaś wydany rozkaz przez kapitana Hatake i udałaś się do centrum załatwiać swoje porachunki.... Shizune przypomnij mi jaka kara czeka kogoś kto ignoruje rozkaz przełożonego i zawodzi swojego Hokage?
Kobieta niepewnie popatrzyła na Tsunade a potem na kunoichi. Odezwała się wkońcu po kilku minutach:
- Może to być kara więzienia, kara pieniężna lub... wydalenie ze służby shinobi.
- Panno Imahara może sama zaproponujesz karę jaką mam na ciebie nałożyć?
- Nie wiem Hokage-sama. Zdam się na twój osąd.
- Dobrze. W takim razie... - blondynka umilkła na moment biorąc do ręki pióro i zajmując się wypisaniem swojego pisemnego rozkazu. Wkońcu wstała poważna jak nigdy dotąd i oznajmiła. - Ayako wiedz, iż nie miałam zbyt dużego manewru w wybraniu dla ciebie kary ale mam nadzieję, że to coś ciebie nauczy. Bycie shinobi to nie zabawa... Z mocy urzędu jaki sprawuję skazuję cię na 10 dni bezwzględnego aresztu. Wszystko zostanie wpisane do twoich akt.
Shikamaru wymienił znaczące spojrzenia z Tsunade po czym podszedł do wyjścia odsłaniając płachtę namiotu. Dziewczyna stała jak sparaliżowana ale po chwili ciszy spróbowała przekonać ją do zmiany zdania.

___________________

Córka boga


Midori
Rozdział drugi: Shame

— Nie wiedziałem, że przypadnie mi aż tak trudne zadanie.
— Cóż, nic na to nie poradzę.
— Coś mi mówi, że masz w zanadrzu jakiś naprawdę paskudny plan — mruknął niezbyt zadowolony Sasori. Cokolwiek planował Madara, nie było to przyjemne. 
Odpowiedział mu jedynie złowieszczy uśmiech mężczyzny. 

__________________


Zbrodnie zostały wybaczone

Unititled
Zbrodnia pierwsza

Kakashi widząc swoją małą córeczkę, opatuloną milionami pluszaków, miał ochotę rozpłakać się ze szczęścia. Jej jasnobrązowe, kręcone loczki opadały na pulchną twarz, na którym widniał lekki uśmiech kiedy zbliżał się z drobną lekturą w dłoniach. Przysiadł na krześle, obok jej łóżka i otworzył na pierwszej stronie doszukując się ciekawego tytuły w spisie treści, aż napotkał jeden. Odchylił lekko swoją maskę zaczynając czytać, a kilkuletnie dziecko wsłuchiwało się we wszystko z zaciekawieniem malowanym na rumianej buzi. To była jej pierwsza noc w domu, po wypadku jaki miał miejsce już trzy lata temu, w którym zginęła jego żona. Rin pochował, jednak nie mógł pogodzić się do końca z jej śmiercią, bo gdyby nie to jej zdrada nadal by żyła.

______________________


Zagubione Wspomnienia


Wirtualnie Anonimowa
Rozdział 12

Neji zaczął go okładać pięściami. Naruto krztusił się własną krwią. Gdy Neji miał mu zadać ostateczny cios, Naruto zdążył ho powalić na ziemię.
Role się odwróciły.
Hinata nie mogła na to patrzeć. Sakura ledwo mogła ją uspokoić.
- Kiedy to się skończy? – Zapytała smutno Hinata.
- Trudno mi powiedzieć... Wiedz jedno, muszą sobie to wyjaśnić – Odparła jej Sakura.
- Ale w taki sposób? – Spojrzała na nią zaskoczona.
- Widziałaś jaki jest Neji. Zaufaj Naruto. On wie co robi – Uśmiechnęła się do niej.

____________________


W kręgu nienawiści

ren
Rozdział 3.

Szykował się do złożenia pieczęci, jednak Karin była szybsza. Ziemia się uniosła tworząc niewielki skalny blok i leciała wprost na dryfującego w powietrzu chłopaka. Na ułamek sekundy się zawahał. Wyciągnął kunai, który wbił tuż przy jego krawędzi i zjechał na dół tworząc szczelinę w skale.
Momentalnie Jej pięść znalazła się kilka centymetrów od Jego brzucha, jednak została zablokowana przez rękojeść guan dao.
- Mogłam się domyślić, że w końcu udało ci się ukończyć tę technikę. - Powiedziała spokojnym tonem.
Naruto w odpowiedzi uśmiechnął się delikatnie.

___________________


Legendarni


Moonlight
Rozdział 33 - Dzień pełen wrażeń 

– Nie..! Nie chcę oglądać cię nagiego Uchiha..! – krzyknął na cały dom. Wystawił rękę w kierunku przyjaciela. Pokazał na niego oskarżycielsko palcem jakby wskazywał winnego. – Nie wierze.. Nie wierze..! Pod moim dachem… Nie… Jak mogłaś mi to zrobić..? – wykrzykiwał. Na koniec podszedł do Minako i równie oskarżycielskim tonem zwrócił się do siostry, która spojrzała na niego wymownie.
– O co ci chodzi? – spytała i popatrzyła w oczy brata.
– O co mi chodzi? O co mi chodzi?! – wrzasnął jej prosto do ucha a Minako aż się skrzywiła. Jej czuły słuch nadal działał znacznie lepiej niż u zwykłego człowieka. – Jak mogłaś przespać się z nim kiedy ja byłem w tym samym domu?!
– Co? – Minako spojrzała na Naruto jak na idiotę a później na Sasuke, który patrzył na Naruto gotując się na szybką i z całą pewnością bolesną śmierć.
– A ty?! – Uzumaki przyszpilił wzrokiem Sasuke. – Nie no… Ja.. ja cię chyba zabije..! Zamorduję cię..!!! Już nie żyjesz Sasuke! JUŻ NIE ŻYJESZ..!!!! – wykrzyczał.
– Uspokój się idioto jeden! – krzyknęła Minako – Do niczego nie doszło!
– Ona mówi prawdę, Naruto. Nie tknąłem jej. – Sasuke zaczął się powoli wycofywać. Lecz do pokoju wpakował się nieproszony Szun a widząc zaistniałą sytuację zaczął bić brawo.
– Noo stary.. Wreszcie! A ty, siostrzyczko, no brawo. Brawo! – Szun oparł się o toaletkę i uśmiechał się jak głupi do sera.

_________________

Everybody wants to rule the world


Nobie
2. Archeolodzy z piekła rodem

Złapałem za kierownicę, Itachi spocił się jak świnia, co mnie rozbawiło. Nie sądziłem, że jazda samochodem może aż tak go wykończyć. Przesiadł się więc na tyły, dołączając do Kiby i strzelając w samochody w nadziei, że uda im się kogoś postrzelić. Sam walczyłem z tymi po prawej, zderzając się bokami. Drzwi od strony pasażera zostały zmiażdżone, w końcu walnąłem czołem w kierownicę i rozciąłem dolną wargę. Wziąłem się szybko w garść, gdy ponownie padła seria strzałów w moją stronę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z nami